Blog homestylowy. Czyli jak się nie dać zaszufladkować.

10:51:00

Kilka dni temu na facebook'u wśród tzw. blogerów wnętrzarskich rozgorzała dyskusja, do jakiej kategorii przypisać blogi, które prowadzimy. Nie jest to łatwe, bo każdy jest inny, ale jakoś się pewnie da tej klasyfikacji dokonać. Tylko po co? 

Sama zaczynałam od wrzucania tylko i wyłącznie cudzych zdjęć pokazujących ciekawe wnętrza. Cały czas to robię co jakiś czas, więc łapię się na kategorie wnętrzarską

Coraz więcej jednak jest wpisów ze zdjęciami mojego autorstwa, które pokazują nasze mieszkanie, jak się zmienia, co przestawiłam, co ozdobiłam, co wyrzuciłam. No to mamy blog domowy, tak przez wiele z nas nazywany. 

Ale to nie wszystko. Zdarzają się też moje podróże, przepisy kulinarne, refleksje na temat życia i świata, a to już jest, według mnie lifestyle. Bardzo szerokie pojęcie, styl życia, dla każdego znaczy coś innego i każdy pokazuje go inaczej. 


Ktoś zaproponował pojęcie blog homestylowy. Spodobało mi się. Rozumiem to tak, że w na moim lifestylowym blogu prym wiodą tematy domowo-wnętrzarskie. I super! Tylko po co się szufladkować? A jak mi kiedyś przyjdzie szalony pomysł przenieść ciężar tematyczny na przykład na modę, to co? Będę wypisywać się z jednej grupy i zapisywać do innej? Bezsensu. 

Tylko co kiedy ktoś zapyta jaki blog piszę? Wszystko zależy od okoliczności. Wiem, że czasem trzeba wypełnić jakieś formularze, ankiety. Wtedy mamy luksus bycia elastycznym. Sami decydujemy jaka kategoria w danym przypadku przyniesie nam najwięcej korzyści, czyż nie?

Ja nie chcę się ograniczać przez wrzucenie tylko do wnętrzarskiego worka, ale zawsze będę pamiętać, że to jest mój temat przewodni. I od niego wszystko się zaczęło.

A jakie jest Wasze zdanie w tym temacie? Czy ma dla Was jakiekolwiek znaczenie, do jakiej grupy należy ten blog? Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.

Miłej niedzieli, Kochani!

Lampion - Agnetha Home
Taca orzechowa - decorOlka
Ceramiczna dłoń - decorOlka
Świeca sojowa - Blik

You Might Also Like

17 komentarze

  1. Ja tam lubie blogi nie tylko i wyłącznie wnętrzarskie, ale takie jak piszesz- homestylowe czy lifestylowe. Wszystkiego po trochu. Bo nie samym wnętrzem człowiek żyje, a fajnie jest poczytać jak innym się powodzi, co jedzą itp. Dlatego sama w swojej nazwie bloga mam ''różności''.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie blog wnętrzarski to nie tylko taki, który pokazuje zdjęcia z sieci. To blog krążący swoimi tematami wokół wnętrz, a czy będzie to rozwiązane poprzez pokazywanie swoich własnych czterech kątów, poprzez wizualizacji jakie tworzymy czy poprzez zbieranie zdjęć z sieci - to już kwestia drugorzędna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod słowami Magdy :) U mnie dodatkowo jest tez pełno mojego rękodzieła różnej maści i darmowych rzeczy do pobrania, więc .... to też nie wiem jak określić. Może home-life-craft-FREESTYLE...:)

      Usuń
    2. Dlatego też nie zaprzeczam, że z wnętrz się "wywodzę" i to moja pasja, ale nie zawsze to przyporządkowanie jest dla nas wygodne.

      Usuń
  3. ja nawet w opisie swojego bloga mam ze jest on (wy)wnętrzarski ;) czyli o wnętrzach i o wywnętrzaniu sie czyli pokazywaniu tego co mi sie podoba , co lubię co robię itp i tej wersji bede sie trzymac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, nie zauważyłam. Też fajne określenie :)

      Usuń
  4. Ja głównie czytam/oglądam blogi wnętrzarskie, a wnętrze to w moim odczuciu szerokie pojęcie, nie tylko ściany meble i dekoracje. Wnętrza zwłaszcza te nasze, własne to my, nasza osobowość, pomysłowość, kreacja, ale również przemyślenia, oceny, przeżycia, smaki, zapachy czy ciuch z szafy... Chyba określenie homestyle jest trafne.
    Często też czytam blogi quilterskie, ale bardziej dla spraw technicznych. Moje amerykańskie koleżanki prowadzą świetne blogi, z których czerpię wiedzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. hej Oluś... wiesz co coś w tym jest. Ja nie lubię kategoryzować. Dla mnie mój blog to moja pasja i tak jak mówisz to co kochamy.. wnętrza, ale też miejsca, kulinaria, podróże. wszystko co sprawia nam radość. Homestyle mogłoby być ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo wszystko kręci się wokół domu :)

      Usuń
  6. No tak, nie jest to w sumie najistotniejsze. A szufladki są po prostu za ciasne. Co zrobić.
    A wychodzenie poza ramy zawsze ekscytuje :))))
    Miłego wieczoru :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Olu, podasz linka do tej dyskusji? Nigdy nie słyszałam o podziale blogów na domowe i wnętrzarskie, choć różnica oczywiście jest. Nie ukrywam, że wolę czytać te pierwsze (lub homestylowe), więc cieszę się, że u Ciebie są nie tylko wnętrza z sieci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, nigdy nie lubiłam szufladkowania ale do bloga homestylowego u mnie jeszcze długa droga, cały czas do tego dążę ale na razie bliżej mi do typowego wnętrzarskiego. Dopiero uczę się dzielić własnym życiem a we wrześniu będzie na to kilka przykładów.

    OdpowiedzUsuń
  9. podoba mi się nazwa homestylowy i takie właśnie blogi lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. długo szukałam określenia na to, jaki blog piszę. Niby mi nie jest ono potrzebne, ale czasem trzeba się jakoś określić i nie bardzo wiadomo jak. A na blogu mam przecież zdjęcia dokumentujące historię urządzania mojego mieszkania. Są zdjęcia cudzych wnętrz zebrane jako inspiracje. Są moje relacje z podróży i są przepisy. Są jakieś DIY. Jest wszystko co lubię i co mnie interesuje. Przecież nie da się tego ująć jedynie jako blog wnętrzarski (choć niewątpliwie jest to jego temat przewodni). Podoba mi się określenie blog homestylowy. Chyba je sobie przywłaszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez twierdze, ze szufladkowanie jest nie potrzebne. Dzisiaj domowo, jutro kulinarnie, a jak mam ochotę to szyciowo i dzieciowo :) Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  12. super post :)

    dodam, że właśnie dlatego zaczęłam ten temat na fb - nie chcę kategoryzować mojego bloga, nie chcę się ograniczać czy szufladkować, chcę być sobą i pokazywać co chcę...ale jednak rzeczywistość jest inna..są ludzie i miejsca, gdzie każą opisać się w kilku zdaniach, ba nawet słowach :) i co wtedy? wnętrzerwski, lifestylowy, kulinarny, DIYowy, shoppingowy? oh, czy to aż takie ważne? codziennie coś innego nas zachwyca i zmienia jednoczeście, może być i tak, że dzisiaj chcemy tego, a jutro czegoś innego - homestylowy to prawie idealne określenie...bo tak jak ja zmienia się mój dom :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój blog jest super! W życiu nie należy się ograniczać, styl to TY, JA....czyli różnorodność. Prowadzę bloga, tematy w nim są różne, jak inny i różny jest każdy dzień naszego cudownego życia. Zapraszam do odwiedzin http://zyciecudem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

POLUB na Facebooku

Subscribe