My moodboard

10:53:00

Nasza tablica magnetyczna to miejsce, gdzie wieszamy wszystko co popadnie. Zdjęcia, ulotki, kartki z życzeniami. Zapisujemy ważne terminy czy listę zakupów. Od czasu do czasu robię na niej porządek, zostawiając tylko to, co jest niezbędne i to co zdobi. Dowieszam wtedy też coś nowego, coś ładnego, co mi się aktualnie podoba i współgra z moim nastrojem. Dziś też posprzątałam i dodałam nowe akcenty, jak np. rysunek z ręką Fatimy czy zdjęcie Scarlett. 

Macie takie tablice u siebie w domu? A może wykorzystujecie do tego lodówkę? Czekam na Wasze komentarze. 












































































Słonecznego dnia Wam życzę! ♥♥♥

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Ja przyczepiam malunki i dzieła, którymi obdarowywują mnie moi sieostrzeńcy, to dopiero pozytywny moodboard :D Już niedługo razem z kuchnią :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie malunki to fajna sprawa. Ja czekam jak Zośka zacznie mnie takimi obdarowywać :)

      Usuń
  2. Tablicy z magnesami nie mam, ale mam drewnianą z miejscem na zapiski kredowe, pełno na niej dat, terminów, a obok w drewnianej kieszonce ważne listy, które czekają do przetłumaczenia z niemieckiego na nasze hihi :)
    Bardzo fajna ta Twoja tablica, ważne że wielka i dużo mozna nia niej zmieścic :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo miejsca na robienie bałaganu :P

      Usuń
  3. mamy i uwielbiamy:)
    Twój świetny! sówki śliczne*

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie niestety lodówka.... jest obwieszona i obmagnesiona jak słup ogłoszeniowy. Właśnie się przymierzam do korkowej w pracowni, a i w domu też trzeba o czymś pomyśleć :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewaga nad lodówką jest taka, że można na niej pisać.

      Usuń
  5. Cały ten kącik jest piękny. Podoba mi się wymiar tablicy i jej zawieszenie równo z framugą na górze, a z zostawieniem pustej ściany na dole. Dzięki temu nie dość, że jest lekko i panuje porządek, to dekoracja na podłodze została jeszcze podkreślona. Latarnia jest bajkowa!

    A Scarlett wygląda, jak zbuntowany chłopak, którego na siłę wbito w garniturek ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety nie.. ale ląduje to na listę "chce to!" ;))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam takiej tablicy, a bardzo mi się podoba... Właściwie muszę pomyśleć - może wynajdę jakąś ścianę wolną do zagospodarowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo by mi się przydała taka tablica, oj tak:)))
    Oluś ślicznie jest! :)
    dobrego dnia:*
    ach i ten lampion...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam tablicę korkową na sprawy związane z pracą i lodówkę na sprawy domowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy i my, jest świetna! Dzieciaki kochają po niej bazgrać, Zosi też się pewnie spodoba :D Jest to część przedpokoju, która należy głownie do nich i zawsze z ciężkim sercem robię na niej porządki...bo jak tu zmazać takie małe dzieła sztuki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam, ale o pół mniejszą niż Ty. I zawieszona jest całą masą magnesów, zrobiła się z nich mini-galeria:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

POLUB na Facebooku

Subscribe