Zainspirowana wieloma podobnymi projektami i zmobilizowana konkursem organizowanym w ramach MeetBlogIn, zrobiłam sobie świecznik. Kilka miedzianych elementów hydraulicznych i gotowe.
Taca, na której stoi, też uległa ostatnio przemianie. Pierwotnie była drewniana z motywem owocowo-warzywnym na spodzie. Chwyciłam za pędzel i zmieniłam ją nie do poznania. A że w domu była akurat czarna farba... Żartuję oczywiście, kolor nie był przypadkowy. To chyba z potrzeby wprowadzenia odrobiny elegancji do wnętrza (zapatrzyłam się na mieszkanie Dagi z My House Of Ideas).
Dziś naszła mnie tez pewna refleksja, nie ukrywam, że trochę za sprawą nowych katalogów Agnieszki, której talent nie ulega wątpliwości. Ale ja podziwiam ją jeszcze za konsekwencję. Styl w jakim urządza swój dom jest tak spójny i dopracowany. A ja... Cóż, ciągle wpadają mi w oko piękne fotografie, za każdym razem w innym klimacie. Wszystko krąży oczywiście wokół Skandynawii, ale czasem jest to surowy minimalizm, a czasem przaśna wiejska chata. Nie potrafię się zdecydować.... Też tak macie? Co zrobić, żeby to moje mieszkanie miało ręce i nogi? Eh...


























