Z Nowym Roku w naszym mieszkaniu pojawi się kilka wnętrzarskich nowości. W pierwszej kolejności będzie to "dorosłe" łóżko w pokoju Zosi. Nasza ponad trzyletnia córka ma już metr wzrostu i w 120 cm niemowlęcym łóżeczku jest jej dość ciasno. Nowy mebel, czeka na rozpakowania na strychu, ale zanim go Wam pokażę w całej okazałości, chciałam zaprezentować, co ciekawego w tym temacie znajdziecie na polskim rynku.
Zdarza się tak, że zaczynam jakiś temat na blogu, rozbudzam Waszą ciekawość, a później zapominam pokazać finał. Tak też się stało z odnawianiem krzesełek do pokoju Zosi, o których pisałam prawie rok temu. Całkiem szybko zabrałam się za ich renowację i jedno cieszy nową właścicielkę już od jakiegoś czasu (możliwe, że nawet pokazywałam je na instagramie).
Tak jak styl we wnętrzach kreują Skandynawowie, tak modę dziecięcą głównie Hiszpanie i Francuzi. Dzisiaj chciałam Wam pokazać moją ulubioną markę ciuszków dla dzieci - tiny cottons.
Za każdym razem, gdy spotykam się z Jagodą z Loving It, to wracam z nowymi pomysłami na blogowanie. Od jakiegoś czasu namawia mnie na pisanie o dzieciach. Dlaczego? Bo tak jak marki wnętrzarskie, doskonale znam też marki z odzieżą dla dzieci, a pięćdziesiąt procent profili na instagramie, które obserwuję pokazuje dziecięce ciuszki i maluchy w świetnych stylizacjach. Ale czy to wystarczy? Nie wiem. Wiem, że to kolejna działka, zaraz po wnętrzach, która mnie wciągnęła i póki co nie puszcza.
Mamy krzesełka! Upolowałam na olx! Nie do końca dostałam to, co pokazane było w ogłoszeniu, ale i tak jestem zadowolona. Sprzedający wystawił krzesełko z zaokrąglonym oparciem i napisał, że ma trzy sztuki. Więc wzięłam dwa. Nie zapytałam czy wszystkie są takie same, a on nie raczył mnie poinformować, że nie. Ale nie narzekam. W rezultacie są bardzo fajne. To, że są różne dodaje temu kącikowi jeszcze ciekawszego charakteru. Teraz wymagają trochę pracy, by doprowadzić je do stanu używalności.
W weekend odświeżyliśmy ściany w pokoju Zosi i zamontowaliśmy półki na książki. Zorganizowaliśmy mały kącik ze stolikiem i krzesełkiem, ale nie jest on zbyt wygodny, bo stolik to nasz stary LACK, a funkcję krzesełka pełni leżaczek z biedronką. Wymarzył mi się w to miejsce zestaw retro w szkolnym stylu. Krzesełko o metalowej konstrukcji z siedziskiem i oparciem ze sklejki. Poniżej kilka inspiracji i moje poszukiwania podobnych mebli w polskich sklepach.
(1) Swetrowa sowa - Gu tworzy
(2) Dywanik - Sebra
(3) Lalki - Lucky Boy Sunday
(4) Figurka krowa - Schleich
(5) Krzesło sznurkowe - decorolka
Zdjęcie via Elle Belle
Tak szczerze mówiąc, to nie wiem czy to lista prezentów dla dziecka czy dla jego mamy, która chce by otaczało się pięknymi rzeczami. Ale co tam, oprócz zabawek i takie dziecięce dodatki mogą być fajnym prezentem.
Wszystkie przedmioty znajdziecie w decorOlka w dziale Dla dzieci. Jeszcze do jutra obowiązuje zniżka -15% na nieprzecenione produkty z magazynu, hasło: DECORMAMA.
Lubię podróże. Głównie te dalsze. Polski chyba nie doceniam, za co biję się w pierś, bo wiele w niej pięknych miejsc. Odkąd jest z nami Zośka nic się w kwestii podróży nie zmieniło. Ciągle gdzieś jeździmy, i jak wiecie, nie ograniczamy się ani czasem ani odległością. Tym razem zaniosło nas do Wrocławia.
W ubiegły weekend, po styczniowym falstarcie, udało nam się w końcu zorganizować Bloggers Baby Shower. Pewnie wiecie, że Aga urodziła trochę wcześniej niż to było planowane, więc impreza musiała zostać przełożona na później. Jak dla mnie, to nawet lepiej, bo mogłam poznać osobiście Małego T.
Sporo się ostatnio u mnie dzieje, rzeczy przyjemnych i tych dużo mniej, niestety. Ale ten blog, to nie miejsce na narzekanie, więc skupmy się na pozytywach.
Miałam pisać o czymś innym, ale przesunę, to na później. Do dzisiejszego wpisu zmobilizowała mnie wczorajsza dostawa nowości do decorOlki.
Chcę Wam przedstawić firmę OMM Design. Myślę, że jej produkty nie raz już widzieliście na skandynawskich blogach. Marka zajmuje się dystrybucją produktów głównie dla dzieci, ale są to przedmioty na tyle uniwersalne, że dorośli też je dla siebie „kradną”.
Oraz produkt, o którym marzyłam i od dawna bardzo zależało mi na sprowadzeniu go do sklepu. Mam na myśli DIY WORD BANNER. Spójrzcie na zdjęcia poniżej, to przekonacie się, że i Wy od zawsze chcieliście go mieć!
I jak? Chcecie go mieć?
Miłego piątku Kochani! Już prawie weekend!
Źródła wszystkich zdjęć znajdziecie na Pinterest.



















