W sobotę wybrałam się na warsztaty stolarki. Byłam pełna obaw, że sobie nie poradzę. Ale suma summarum absolutnie nie było się czego bać.
Zajęcia zorganizowane, jak na Łódź przystało, w pofabrycznej przestrzeni WI-MY (WI-MA S.A. WIDZEWSKIE ZAKŁADY PRZEMYSŁU BAWEŁNIANEGO), w instytucji zwanej Fab-labem, czyli w miejscu, gdzie kreatywne osoby, korzystając z zasobów technicznych i sprzętu jaki się tam znajduje, mogą tworzyć własne projekty. Super inicjatywa, bo wiadomo, że nie każdy ma w domu wielkogabarytowy ploter czy profesjonalne narzędzia stolarskie.
Prowadzący warsztaty, Kasia i Michał czyli Wióry lecą, stolarka dla kobiet i nie tylko, to super energetyczna para. Pokazali nam jak obchodzić się z piłami, wiertarkami i innym tego typu sprzętem. Motywowali do pracy, zarażali entuzjazmem. Jednym słowem było super!
Wystrugałam miśka dla Zośki. Wyszedł trochę kanciasty, ale i tak jestem z siebie dumna. A ręka tak mnie bolała po czterech godzinach z piłą, pilnikiem i wiertarką, że myślałam, że w niedzielę nią nie ruszę, ale na szczęście nie było tak źle.

Pamiętacie o naszej zabawie z So Homely? Dziś ostatni dzień zapisów, a już jutro wyniki. Bądźcie czujni!
Miłego dnia!
Co roku staram się odwiedzać główną wystawę, żeby wiedzieć "co w trawie piszczy". No i często się tam nie odnajduję. Dla mnie to za dużo abstrakcji, za mało "prawdziwych" produktów. Oczywiście są perełki, ale trzeba uważnie szukać. Pewnie osoby z artystycznym wykształceniem zaraz mnie tu "objadą", ale dla mnie niestety większość wystawy, to sztuka dla sztuki. Może to nie impreza jakiej szukam???
Żeby nie było, że narzekam, bo tak nie jest. Po prostu to festiwal nastawiony na innego odbiorcę. Chyba...
Kto nie był, ma szansę wybrać się jeszcze przez cały ten tydzień, aż do niedzieli. Kto nie dotrze, dla tego kilka słów ode mnie. W telegraficznym skrócie.
Pierwsze co rzuciło mi się po wejściu do budynku, to kolorowa aranżacja przestrzeni z miliona różnokolorowych wstążek. Naprawdę genialny pomysł i realizacja.
Pierwsze co rzuciło mi się po wejściu do budynku, to kolorowa aranżacja przestrzeni z miliona różnokolorowych wstążek. Naprawdę genialny pomysł i realizacja.
W tym roku, tak na moje oko, 70% wystawy to eko-design. W różnych wydaniach, tych dosłownych czyli designerskie DIY (np. krzesło ze starej klawiatury i monitora) czy też pójście bardziej w stronę recyclingu, jak produkty Kinnarpsa czy innych producentów, przerabiających surowce wtórne na meble, tkaniny. Jest też eko, rozumiane jako stosowanie naturalnych materiałów i tu bardzo spodobały mi się siedziska-pieńki, są bombowe!
Dużo jest też produktów dla dzieci (blok "Edukreacja", w tym warsztaty dla najmłodszych) i to duży pozytyw. Kuratorem wystawy jest Ewa Solarz, znana między innymi z portalu DomPlusDom, więc właściwy człowiek na właściwym miejscu. Miło popatrzeć. Mnie najbardziej spodobał się regał modułowy projektu Bruno Savodelli (www.nonah.fr), szkoda tylko, że to nie polski projekt.
Co mnie denerwowało? Zresztą niestety, tak jak rok temu - wszechobecne karteczki i tabliczki - NIE DOTYKAĆ! Aż jedną, już totalnie nieprzystającą, sfotografowałam, ku pamięci (a zlew taki fajny....).
I jeszcze jedno - świetna ekspozycja Ceramiki Paradyż w formie gier - domino, scrabble, sudoku, szachy. I wszystkie "klocki" z drukowanych płytek ceramicznych. Gratuluję pomysłu!
Zapomniałabym! W takim razie to na koniec. Genialny projekt, wyróżniony w konkursie Make Me! - stołek Ribbon, autorstwa Jana Lutyka. Chciałabym taki mieć.
A może ktoś z Was był i ma inne odczucia niż ja? Chętnie podyskutuję :)
Więcej o Festiwalu Łódź Design znajdziecie na stronie internetowej.
PS. No i małpka cudowna! A może ktoś jest chętny na festiwalowe gadżety? Moja mania zbieracza była silniejsza ode mnie, mam dwa notesy i kilka pocztówek. To jak? Wierszyk? Piosenka?
Miłego dnia Wam życzę! ♥
PS. No i małpka cudowna! A może ktoś jest chętny na festiwalowe gadżety? Moja mania zbieracza była silniejsza ode mnie, mam dwa notesy i kilka pocztówek. To jak? Wierszyk? Piosenka?
Miłego dnia Wam życzę! ♥
Znalazłam dziś w "Dom&Wnętrze". Poczytałam, pooglądałam inne projekty i jestem pod wielkim wrażeniem. Szczególnie, że to chłopaki z mojego wydziału. Mam nadzieje, że będzie mnie stać, by zaprojektowali w przyszłości mój własny dom:)
A oto Dom na wodzie. Istne wyzwanie dla konstruktora (chciałabym spróbować).









Projekt autorstwa Jędrzeja Lewandowskiego i Łukasza Skirzyńskiego z Formo Design.
Zdjęcia znalazłam na bryla.pl.
PS. Znalazłam dziś wymarzona kanapę, zaczynam oszczędzac:)
A oto Dom na wodzie. Istne wyzwanie dla konstruktora (chciałabym spróbować).









Projekt autorstwa Jędrzeja Lewandowskiego i Łukasza Skirzyńskiego z Formo Design.Zdjęcia znalazłam na bryla.pl.
PS. Znalazłam dziś wymarzona kanapę, zaczynam oszczędzac:)
Zapraszam do Łodzi.


"Już po raz drugi Łódź Art Center we współpracy z Narodowym Centrum Kultury zaprasza do udziału w konkursie „make me”. Konkurs jest przeznaczony dla młodych projektantów w wieku od 20 do 30 lat i tak naprawdę jest to jedyny wymóg postawiony przez organizatorów. Szukamy młodych talentów ze świeżym spojrzeniem na design, których projekty zadziwią jury, w którego składzie zasiądą przedstawiciele organizatorów oraz ludzie ze świata polskiego wzornictwa. Z nadesłanych projektów jury wybierze te, które zostaną zaprezentowane podczas wystawy pokonkursowej w trakcie trwania Trzeciego Międzynarodowego Festiwalu Designu Łódź Design w Łodzi już w październiku 2009 roku. Prace zaprezentowane podczas wystawy zostaną zamieszczone w katalogu Festiwalu Designu. Jury także przyzna nagrodę w wysokości 20 000 złotych najlepszemu projektantowi."
Źródło www.lodzdesign.com













