Coś zielonego

11:10:00

Lato szaleje. Raz zimno, raz upał. Nie mogło się to skończyć inaczej niż katarem i chrypką. Nie lubię tego. Na zewnątrz 30 stopni, a człowiek ledwo oddycha. Ale trzeba sobie jakoś radzić. Na szczęście wokół pełno witamin, którymi staram się żywić. 

Dziś kilka kadrów z mojej zielonej kuchni. 




You Might Also Like

16 komentarze

  1. ale ładnie! świetną masz ściereczkę:)
    pozdrawiam Olu

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna kolorystyka. Uwielbiam durszlaki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. taka nagła zmiana pogody może rozdrażnić.. więc niech już zostanie ciepełko do końca lata ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. o jak ładnie , zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Micha fajna!Ja też mam w kuchni kilka zielonych akcentów,w sam raz na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ajajajajaj :) uwielbiam taką zieleń :) soczysta i taka... apetyczna ;) pozdrawiam Olu!

    OdpowiedzUsuń
  7. Super akcent kolorystyczny:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie klima w aucie dobiła, zupełnie straciłam węch... :( na szczęście kolory jeszcze rozróżniam.... cudna ta zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  9. i ja zerkam na ściereczkę :))) Dużo zdrówka Olu !!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zielony ożywia każde wnętrze, fajne dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo optymistycznie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo lubię taki zielonkawy kolor - nadaje takiej świeżości :)

    OdpowiedzUsuń

POLUB na Facebooku

Subscribe