W mojej magicznej kuchni...

16:35:00

Tym razem mój sposób na ożywienie wenge. Jak wcześniej pisałam, też swego czasu uległam modzie na ten kolor. W towarzystwie limonki wygląda nie najgorzej.

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ale dawkujesz to swoje mieszkanko! lubisz nas denerwować? :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wenge! O tak, pamiętam czasy wenge! W moim pierwszym mieszkaniu było go pełno! Włącznie z podłogą, na której znać było każdy pyłek. Teraz króluje u mnie biel...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawa była ta limonka.

    OdpowiedzUsuń

POLUB na Facebooku

Subscribe