Przygotowując ten post utonęłam w sieci na kilka dobrych godzin. Znalazłam tyle ciekawych magazynów, o których istnieniu do tej pory nie wiedziałam. Pochłonęły mnie doszczętnie.
Wiem, że już kilka z Was poruszało ten temat na swoich blogach (m.in. Agnieszka, Fu), ale postanowiłam go odświeżyć, może ktoś znajdzie coś nowego dla siebie.
Wiem, że już kilka z Was poruszało ten temat na swoich blogach (m.in. Agnieszka, Fu), ale postanowiłam go odświeżyć, może ktoś znajdzie coś nowego dla siebie.
Oczywiście nie miałam czasu przejrzeć wszystkich archiwalnych numerów, ale myślę, że kiedyś to zrobię. Zaletą czasopism internetowych jest to, że mamy do nich dostęp wszędzie, gdzie jest sieć, póki nie wyczerpie się nam bateria w telefonie.
Magazyny są różne. Mniej lub bardziej profesjonalne. Z długą i krótką historią. Wydawane w wielu krajach i w różnych językach. Styl, nie tylko skandynawski, chociaż ten dominuje, nawet tam, gdzie byśmy się tego najmniej spodziewali.
Czasopisma, które chcę Wam pokazać są bezpłatne i dostępne dla każdego, również na normalnym komputerze (nie musimy mieć iPad’a czy iPhone’a).
TENDENS - magazyn tworzony przez Jeanette Lunde z bloga By Fryd. Czysty styl skandynawski, to co uwielbiam.
BUNGALOW - kwartalnik rodem z Texasu, można znaleźć w nim wiele ciekawych wnętrz.
SOFFA (1, 2) - wydawnictwo blogowych koleżanek ze wschodniej i centralnej Europy. To magazyn nie tylko o wnętrzach, ale także o jedzeniu, podróżach i codziennym życiu.
LITTLE HAUS - hiszpańskie wydawnictwo, niestety bez żadnego tłumaczenia na angielski, nawet na blogu.
SINGULARES (1, 2) - również hiszpański magazyn, także tylko w tym języku, ale zdjęcia mówią więcej niż słowa i na pewno można się zainspirować.
NIB HJEMME. Najpierw śledziłam blog, później czasopismo. Też niestety tylko po norwesku, ale tak jak pisałam wyżej, zdjęcia są najważniejsze. A że też jest to czysta Skandynawia, to palce lizać.
EST - wiele inspiracji wnętrzarskich z całego świata pod australijskim szyldem.
ADORE HOME - również z Australii, trochę inny w klimacie, ale też świetny.
RUE. Śledzę od dawna. Na początku dwumiesięcznik, obecnie miesięcznik. Od jakiegoś czasu również portal RUE daily.
HOME MAGAZINE - islandzkie pismo, w którym mogliśmy oglądać mieszkanko Uli z Interiors Design. Język nie do przetrawienia, ale od czego są obrazki.
Z rodzimej prasy zaglądam do GREEN CANOE Style, ale magazyn Asi na pewno wszyscy znacie.
Na issuu znajdziemy także internetowe wersje papierowych magazynów, takich jak ELLE Decoration, LivingETC czy DWELL. Niestety jest to piractwo, więc linków nie podaję.
Mam nadzieję, że zapewniłam Wam lekturę na wiele godzin. Tylko nie zapomnijcie, że przyszło lato i lepiej się dotleniać na świeżym powietrzu, zamiast gapić w ekran. Chociaż dziś temperatura raczej jesienna, przynajmniej u nas.
Miłego dnia Kochani. Ja zmykam na spotkanie! Buźki!
PS. Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga? Wzięłam pod uwagę Wasze uwagi co do szerokości paska bocznego, a z rozpędu zmieniłam też logo. Jest ok?






