Ja już w domu... i szybciutko pędzę dzielić się z Wami dalszymi wrażeniami ze Szwecji. A więc...
Na targach widać już wiosnę.W tym roku będzie mniej kolorowa niż poprzednia. Królują pastele i naturalne materiały. U wielu producentów widać dziergane na drutach pufy i siedziska - fajna inspiracja, dla tych co lubią ręczne robótki.
A co do samych targów. Są plusy i minusy. Porównując z duńskim Formlandem, tutaj było bardziej chaotycznie. Dwie ogromne hale, niezbyt przejrzyście podzielone tematycznie. Dużą zaletą jest możliwość fotografowania, co pozwala utrwalić co ciekawsze rzeczy. A przy takim ogromie wrażeń na raz jest to bardzo istotne. Dzięki temu mogę Wam pokazać co widziałam.
Jutro ciąg dalszy. Uciekam odpoczywać po podróży.