Różowa sowa zagościła w ramce nad stołem. Skomponowała się z hiacyntem, który już powoli dogorywa niestety.
A już w poniedziałek, zestawienie PRZED i PO mojej kuchni, którą na razie możecie obejrzeć TUTAJ.
Miłego weekendu Kochani, ja zmykam sprzątać.