Czas leci nieubłaganie. Rok 2015 zbliża się do końca i już najwyższy czas pomyśleć o plannerze na kolejny. Używacie? U mnie z tym bywa różnie. W styczniu jestem pełna zapału, w lutym robię jeszcze zapiski, a w marcu porzucam upragniony notes i tak leży kolejnych kilka miesięcy nieruszany.
Mimo to co roku kupuję i co roku szukam tych najpiękniejszych. Dzisiaj pokażę Wam 9 kalendarzy książkowych, które spodobały mi się najbardziej. Po trzy w każdym stylu - czarno-białe, kolorowe i z motywem kamienia.

