Bardzo lubię czarno-białe wnętrza. Moje mieszkanie też utrzymane jest w tych własnie kolorach.
Dziś czas na kolejna inspirację. Niewielki dom nad jeziorem.
Znów drewno i biel. Chyba nie mogłabym mieszkać w tak sterylnym wnętrzu, ale miło popatrzeć. Chciałabym mieć kiedyś takie przeszklone ściany. Światło, to czego najbardziej mi brakuje na moim poddaszu...
W natłoku miliona zdjęć wnętrz jakie oglądam na co dzień, na pierwszy plan wybijają się dwa style. Po pierwsze skandynawski - prosty i surowy, dużo bieli, drewna, szarości, może ciut kolorów. Po drugie styl wiejski, też biały, tez drewniany. Kojarzy mi się z wiejskim domem gdzieś w Anglii. I dziś kuchnia w tym właśnie stylu. Może kiedyś będę taka mieć, jak wybuduje dom na wsi... A może nie... To pewnie będzie impuls...