Biel to zawsze dobry pomysł. Kilka słów o Home Staging'u.

14:10:00

Idą zmiany. Pisałam już kiedyś o tym, że mamy w planach budowę własnego domu. Na pewno minie jeszcze sporo czasu, zanim zobaczycie coś na ten temat na blogu, ale powoli zmierzamy do celu. Pierwszy etap, to oczywiście zakup działki, na której ów dom stanie. Aby móc sobie na to pozwolić, chcemy sprzedać kawalerkę, którą do tej pory wynajmowaliśmy. I tu pojawiają się pierwsze schody...



Dlaczego boimy się Home Staging'u?

W naszych polskich głowach, mimo ogromnej świadomości rynku i szerokich zainteresowań wnętrzarskich, siedzi mały skrzat (a może to wąż w kieszeni?), który nie bierze pod uwagę "podrasowania" mieszkania przed sprzedażą. Bo to oczywiście koszty, które niekoniecznie zwrócą się przy sprzedaży tak małego lokum. Czy mamy rację? Trudno mi powiedzieć... Gdybym tylko miała wolnych 5 tysięcy złotych, to chętnie pobawiłabym się w "homestagera". 




Na czym polega i ile kosztuje Home Staging?

Home Staging, niezmiernie popularny w Stanach Zjednoczonych i Zachodniej Europie sposób przygotowywania wnętrz pod sprzedaż czy wynajem, coraz śmielej wkrada się również na polski rynek. W większych miastach, jak grzyby po deszczu, powstają agencje homestaging'owe, które w swojej szerokiej ofercie posiadają m.in. konsultacje wnętrzarskie, stylizację wnętrz, Home Staging pod wynajem czy sprzedaż, a także profesjonalne sesje zdjęciowe. Koszty tego typu usług zaczynają się już od 200 zł i rosną wraz z zakresem prac jakich należy w mieszkaniu dokonać oczywiście po konsultacji ze sprzedawcą i możliwościami jego budżetu. 



Home Staging na własną rękę. 

Polak potrafi, wiadomo. Ale jeśli ma odrobinę zmysłu wnętrzarskiego i orientację co w trawie piszczy, może samemu spróbować "podrasować" mieszkanie na sprzedaż. 
Co możemy zmienić, żeby zrobić większe wrażenie na potencjalnych kupujących i pomóc im podjąć decyzję? W najbardziej komfortowej sytuacji jesteśmy, gdy mieszkanie stoi puste, tak jak nasze. Wynajmujący się wyprowadzili, pozostały puste ściany i odrobina mebli. 



Po pierwsze należy odświeżyć ściany. Najlepiej pomalować na biało, gdyż ten kolor powiększa przestrzeń i nadaje wnętrzu świeżości. 

Kolejna sprawa, to określić funkcje. Jeśli dysponujemy meblami, fajnie jest chociaż symbolicznie zaznaczyć przeznaczenie poszczególnych pomieszczeń. Np. postawić fotel i stolik kawowy w salonie czy wieszak na ubrania w przedpokoju. 

I po trzecie - "udomowić" wnętrze, postawić w kuchni zioła w doniczkach, zawiesić w oknach zasłony, w łazience położyć dywanik... To absolutne minimum i w zależności od budżetu możemy iść coraz dalej. Ważne by mieszkanie nie było zagracone (co często zdarza się, gdy sprzedajemy zamieszkaną nieruchomość). Wrażenie porządku i przestrzeni, nawet w niewielkim mieszkaniu, zawsze będzie na plus i ułatwi sprzedaż. 

Ostatnia sprawa, to profesjonalne, dobrze doświetlone zdjęcia. Nie ma nic gorszego jak ogłoszenia ze zdjęciami robionymi po zmroku, przy sztucznym świetle, źle skadrowane. To na pewno nie zachęca. Jeśli sami nie potrafimy zrobić ładnych zdjęć, poprośmy o pomoc znajomego, który zna się na tym trochę lepiej. Gdy przy naszej ofercie pojawią się ładniejsze zdjęcia, na pewno więcej osób zadzwoni i umówi się na obejrzenie mieszkania na żywo.



Popularność Home Staging'u w Polsce rośnie. 

Często zdarza mi się oglądać telewizyjne programy na ten temat, zarówno te polskie jak i zagraniczne. Zawsze osiągany efekt jest wart pracy i pieniędzy jakie w niego włożono, a pomysłowość "homestagerów" zasługuje na brawa. Często niewielkim kosztem osiągają oni efekt WOW!



Myślę, że w czasach, gdy coraz więcej z nas nie ma czasu na remonty, zamożność powoli wzrasta, a wyobraźnia wnętrzarska pozostawia wiele do życzenia, również w Polsce Home Staging stanie się bardziej popularny. Musimy tylko otworzyć głowy i zacząć myśleć odrobinę inaczej. I mówię tu również o sobie... Trzymajcie kciuki za naszą sprzedaż. 

PS. Mistrzowie Home Staging'u, to Skandynawowie. Ciągle pokazujemy na blogach "podrasowane" przez nich mieszkania na sprzedaż, czyż nie?

Jeśli podoba Ci się ten wpis, zostaw po sobie ślad w postaci komentarza. A jeśli chcesz się podzielić tematem ze znajomymi, będzie mi bardzo miło, gdy puścisz, go w obieg na swojej tablicy na facebook'u

Zdjęcia: Entrance

 decorolka

You Might Also Like

14 komentarze

  1. To prawda, że firm home staging'owych jest coraz więcej. Ostatnio przeglądałam oferty wielu z nich, jest różnie, ale coś już jest.

    Sama jednak na własnej skórze doświadczyłam co znaczą dobre zdjęcia sprzedawanego mieszkania. 9 lat temu sprzedawałam jedno z moich mieszkań i z zaskoczeniem stwierdziłam, że wyśrubowana przeze mnie na maksa cena została zaakceptowana przez wielu kupujących (no.... czasy były trochę lepsze, bo ceny mieszkań gwałtownie skoczyły do góry, a banki chętniej udzielały kredytów). W efekcie mieszkanie szybko sprzedałam z ok. 10% zyskiem w stosunku do podobnych mieszkań, a kupujący byli tak zachwyceni, że nawet nie przeszkadzało im wysokie piętro, choć zakładali kupno na niższym.

    Powodzenia w takim razie :) i w sprzedaży mieszkania, i przy zakupie działki pod dom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My się tak właśnie obawiamy tych kosztów odświeżenia, a może faktycznie warto... A co do czasów, to faktycznie, teraz chyba nie jest dobry moment na sprzedaż, ale cóż, jak trzeba. I dziękuję za kciuki, na pewno się przydadzą.

      Usuń
  2. 100% racja. Na razie nie sprzedaję mieszkania, ale kiedy oglądam w jak opłakanym stanie ludzie wystawiają mieszkania? Aż wstyd. Trzymam kciuki za Twoje plany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. My też na razie mamy w dość słabym stanie, ale chociaż zdjęcia dobre zrobiłam w miarę... Mam nadzieję, że coś w tej kwestii zmienię jeszcze.

      Usuń
  3. Świetnie, że o tym napisałaś :) Pamiętam taki program brytyjski o tym - to niesamowite, jak zmieniały się mieszkania czy domy po niewielkiej pracy. I to prawda, że do sprzedaży mieszkania trzeba się przyłożyć, bo czyste i "świeże" wnętrza mają większe wzięcie ;) A o zdjęciach z portali z nieruchomościami można by napisać osobny post x) Czasami można znaleźć prawdziwe potworki czy "perełki"...

    Fajne zdjęcia i porady :)
    A kciuki trzymam!

    OdpowiedzUsuń
  4. " Biel to zawsze dobry pomysł" - zgodziłbym się z tym gdybym nie miał małych dzieci, a tak mogę śmiało stwierdzić, że biel to niezbyt dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam małe dziecko i psa... I białe ściany w mieszkaniu.

      Usuń
  5. Skandynawowie chyba głownie wynajmują mieszkania. Urządzają je wynajmujący stąd ta jednolitość i przewaga bieli... ;) Przynajmniej tak mi w książce opisują ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z jednej strony lubię biel za świeżość jaką wnosi we wnętrzu. Jednak z drugiej strony kocham też mocne, intensywne kolory - i co tu wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wpis można by na ten temat sporo powiedzieć, moim zdaniem takie zabiegi przygotowujące mieszkanie do sprzedaży nie zawsze zdadzą egzamin, ja jak szukałem mieszkania wiedziałem od razu, że będę je urządzał po swojemu i nie zwracałem w ogóle uwagi czy jest pomalowane, odświeżone czy umeblowane. Oczywiście sprzedawca mi wciskał że pomalował itd. ale co z tego i tak poszło po cenie rynkowej. Czasami lepiej taniej kupić mieszkanie do remontu niż już wyremontowane a później narzekać, że się płytki nie podobają, że kuchnia nie tak jak trzeba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eryk, ależ z Ciebie maruda!

      Usuń
  8. Rozumiem ludzi, którzy nie korzystają z usług Home Staging, bo wiadomo - a to nie ma się na to środków, a to nie chcę się wydawać pieniędzy "na darmo", a to po prostu można nie wiedzieć o czymś takim. Ale ostatnio szukając mieszkania, zastanowiło mnie co mają w głowie sprzedający, którzy wystawiają te mieszkania na portalach ogłoszeniowych. Zdjęcia ciemne, niewyraźne, źle skadrowane, pokazujące sam róg kanapy i kawałek ściany albo część okna i skrawek firanki. Do tego mieszkania często totalnie zagracone i brudne. A wystarczyłoby posprzątać, zgarnąć większość pierdół i rzeczy osobistych i zrobić dobre zdjęcia w świetlne dziennym. Bo raczej nikt nie ma ochoty umawiać się na oglądanie mieszkania, skoro od razu na zdjęciach nie zachęca albo zdjęcia są tak zrobione, że nic nie widać (no chyba, że byłaby to jakaś super okazja cenowa ;)).
    PS. Powodzenia ze sprzedażą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie kwintesencja skandynawskiego stylu. Piękne mieszkanie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam biel we wnętrzach. Podoba mi się przełamanie bieli drewnem. W całym mieszkaniu wszystko wspólgra ze sobą. Mogłabym w takim zamieszkać :)

    OdpowiedzUsuń

POLUB na Facebooku

Subscribe