O tym, że w moim mieszkaniu brakuje dziennego światła pisałam już wielokrotnie. Niestety jest to problem, który uniemożliwia mi hodowanie roślin ozdobnych, robienie dobrze doświetlonych zdjęć, a czasem przyprawia o depresję…
Analizując ostatnie zlecenie, znalazłam rozwiązanie tego problemu, a raczej hipotetyczne rozwiązanie, bo realizacja w moim przypadku byłaby chyba zbyt dużym przedsięwzięciem. Mimo to chciałabym Wam pokazać, że istnieje opcja doświetlenia pomieszczeń światłem słonecznym, inaczej niż za pośrednictwem okien. Zaintrygowałam Was?
Firma VELUX® wśród wielu oferowanych przez siebie produktów (wbrew pozorom zajmują się nie tylko oknami dachowymi) posiada „urządzenie” zwane Sun Tunnel. Mówiąc w skrócie, jest to połączenie dziury w suficie naszego ciemnego pomieszczenia z otworem w dachu za pomocą specjalnie zaprojektowanego tunelu, który „przewodzi” światło. Brzmi fajnie i z tego co widzę na zdjęciach na stronie firmy VELUX spełnia swoje zadanie.
Ciekawostką jest też to, że twórcy tego rozwiązania zaprosili do współpracy słynnego designera Ross’a Lovegrove’a. Zaprojektował on wewnętrzny element tunelu, czyli taką jakby „lampę”, zasilaną światłem słonecznym. TUTAJ możecie zobaczyć krótki filmik, na którym sam autor opowiada o swoim projekcie, a poniżej zdjęcie „lampy”.
A tutaj kilka zdjęć, które znalazłam na stronie firmy VELUX oraz na Pinterest.
Powiem Wam, że chętnie zamieniłabym moje halogeny w przedpokoju na takie właśnie rozwiązanie. Nie ma to jak światło dzienne.
W całej tej technologii zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Wszystko fajnie, gdy mamy dzień i świeci słońce. A co będzie po zmroku? Wydaje mi się, że niestety równolegle z Sun Tunnel’em musielibyśmy zainstalować np. w ciemnej łazience dodatkowe, sztuczne światło… Cóż, nie ma rozwiązań doskonałych.
Jak Wam się podoba ten pomysł? Wykorzystalibyście go w swoim domu?
Post sponsorowany przez firmę VELUX.





